niedziela, 2 października 2011

...kwiaty we włosach...

  Jakiś czas temu uznałam, że pora już pomyśleć o Bożym Narodzeniu ;o) Wy już myślicie? Na Wielkanoc wzięłam się za robotę prawie w ostatniej chwili i potem nie wyrabiałam na zakrętach ;o) Nie mam na myśli oczywiście świątecznych porządków;o) a ozdoby choinkowe i inne dekoracje świąteczne, mam już kilka koncepcji tylko zabrać się nie  mogę. Bo mi ciągle lato w głowie i z całych sił odganiam od siebie mroźne myśli o zimie. Obecnie na tapecie mam kwiatki...;o)




7 komentarzy:

  1. O rany jakie piękne!! I jak jasno u Ciebie w domu. Do mnie słonko wcale nie zagląda. Muszę się przeprowadzić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę w kategoriach prezentów.Mam dość liczną rodzinę i nie dałabym rady kupić wszystkiego na raz ,dlatego już zaczęłam.Kwiatuszkowa zawieszka jest śliczna:)Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecudna ozdoba!Naprawdę zachwycająca :)
    Jeśli chodzi o ozdoby świąteczne...no cóż...czas już.Ja w zeszłym roku za późno się za to zabrałam i siedziałam po nocach.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kwiatuszki - MIODZIO, bardzo mi się podobają :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń