Właśnie usilnie pracuję nad ostatnimi przymiarkami do sesji szydełkowych ozdób na choinkę. W przerwie zajrzałam do amanoo bo widzę, że u niej też praca wrze ;o) Ponieważ wyraziła tam "rządzę zdjęć" odłożyłam wszystko i migusiem cyknęłam fotki ;o) A na fotkach wyniki moich pierwszych kroków po masosolnym świecie ;o) pierwsza gromadka jest trochę niewypałem, użyłam złej soli do ciasta przez co aniołki wyszły takie...parchate ;o) na drugiej fotce ciasto już z użyciem innej soli i efekt jest dużo lepszy. Już dawno kusiło mnie by spróbować - szczególnie gdy się napatrzyłam na cudne wytwory amanoo ale jakoś się nie składało. Aż wreszcie się złożyło i ...to moja nowa fascynacja ;o) super zabawa! Polecam! Obawiam się tylko czy moje aniołki będą piękniejsze po pomalowaniu czy wprost przeciwnie więc w sumie może to dobrze, że pokazuję naturalne...
Ps. Witam wszystkich nowych gości i stałych obserwatorów! Cieszę się, że jesteście ;o)
Ps. Buziak dla mojego nowego cichego obserwatora - Ani ;o)






